Solilokwia (pseudo)
Średniowieczne pseudo-Solilokwia, tłumaczone kilkakrotnie na polski. Bardzo popularne w późnym średniowieczu, tłumaczone wielokrotnie na różne języki, w tym włoski i francuski. Powstało w XIII wieku. Wpływ Hugo od św. Wiktora, De arrha animae. Wyparło właściwie oryginalne Soliloquia - dlaczego? Co jest w tym tekście takiego, co podobało się średniowieczu bardziej niż oryginalne Soliloquia?
Z jednej strony to jest bardzo podobny tekst, czyta się jak coś, co znam z Wyznań - tylko że nie potrafię wskazać dokładnie miejsca. Ten sam ton, słownictwo, styl co w wielu krótkich wstawkach-modlitwach w Wyznaniach. Tyle że po chwili zaczyna to być podejrzane - jakby za dużo Augustyna w Augustynie. To, co w Wyznaniach jest krótkimi wstawkami, tu jest całą książką. Efekt: styl jest ciężki, męczący, egzaltowany, pełen powtórzeń, monotonny. Jak średniowiecze mogło się na to nabrać? Najwyraźniej to było to, co kochali u Augustyna, to, co chcieli w nim widzieć i czego oczekiwali. Dlatego nie zauważyli różnic. I podobało im się to bardziej niż oryginalne Soliloquia.
Często wydawane z drugą pseudo-książką, Meditationes, Rozmyślania